-
Strona Główna  -  Rejestr zmian  -  Statystyka  -  Redakcja  -  
-
- -
Żłobek Miejski w Legionowie
ul. ppłk. E. Dietricha 1
05-120 Legionowo
tel./fax: (22) 774-56-22
e-mail: bajami@interia.pl
Zdrowo jemy
Dwujęzyczne dzieci Dwujęzyczne dzieci - Certyfikat Musical babies Certyfikat Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy Chrońmy dzieci Bezpieczny i Przyjazny Żłobek Orły Edukacji Laureat Konkursu 2019 Wyróżnienie w Konkursie Żłobek Roku 2019
Strona Główna

Dla rodziców

W żłobku starannie dobieramy zabawki

-
Wersja do drukudruk
W żłobku starannie dobieramy zabawki
"W żłobku starannie dobieramy zabawki, dbamy o budowanie relacji między dziećmi podczas swobodnej zabawy".



Nie kupujecie dzieciom zbyt wielu zabawek

Większość dzieci, które znam, posiada niezliczoną ilość zabawek. Wielu rodziców miewa poważne problemy z ich magazynowaniem. Z drugiej strony zdarza się mi słyszeć wypowiedzi „Nie wiem co mu (dziecku) kupić na prezent, przecież on już wszystko ma”. Prawdopodobnie wiele z tych dzieci, które „wszystko mają” ma zbyt mało uwagi dorosłych.
Jestem zwolenniczką ograniczenia dzieciom ilości zabawek. Nowo otrzymana zabawka wzbudza zachwyt, pożądanie, podziw, potrzebę eksploracji. Jednak gdy dziecko bardzo często doświadcza takiej sytuacji, „nowe” z czasem przestaje ekscytować, zbyt szybko powszednieje. Dlatego taki maluch często uporczywie domaga się kolejnej zabawki będąc
w sklepie – by ponownie doznać uczucia ekscytacji. Według mnie, im więcej zabawek znajduje się w polu widzenia dziecka, tym mniejsza szansa angażowania wyobraźni
i kreatywności w zabawie.
Według mnie, przynajmniej połowa zabawek, jakie otrzymują nasze dzieci jest obrzydliwa, tandetna, ograniczająca. Są to często produkty lansowane przez reklamę, która sztucznie wywołuje u dzieci potrzebę ich posiadania. Świecą, grają, tańczą, mówią alfabet i cyferki, śpiewają piosenki. Im bardziej „interaktywne”, tym mniej dziecko musi robić. Zabawki te mogą mieć swoje powiązanie z filmem lub serialem i są już „dookreślone” – co znaczy, że mają swoją konkretną historię, tożsamość i status. Dziecko w niewielkim stopniu musi angażować umysł. Według mnie są to mało ciekawe, ograniczające dziecko, zbędne graty, które zabijają wyobraźnię.
Później, w wieku szkolnym, spora grupa dzieci, która doświadczyła negatywnego wpływu zabawek na umysł, ma duże problemy z uczeniem się. Przebywają na lekcji ciągle znudzeni, ciągle ich umysły domagają się czegoś atrakcyjnego, czegoś co ich rozerwie, pobudzi. Ich umysły zostały przyzwyczajone do bezpośredniej i intensywnej stymulacji podczas zabawy (nauka zaś jest formą zabawy). Jeśli tego nie ma – przyswajanie nowej wiedzy i umiejętności to strasznie trudna praca. To nie jest ich wina, tak ukształtował się ich umysł. Jeśli zatem doświadczają nudy – szukają bodźców, które je pobudzą – biegając, krzycząc, popychając czy angażując się w inne, nieakceptowane przez szkołę zachowania.
Zachęcajmy dzieci do wymyślania zabaw, wykorzystywania przedmiotów na różne sposoby, szukania, co ciekawego jest w przedmiocie, otoczeniu, wsłuchiwania się w odgłosy otoczenia, rozpoznawania przedmiotów po dotyku, dostrzegania szczegółów, łączenia materiałów.
Bartek otrzymał nową zabawkę. Lokomotywa z wagonikami. Drewniane klocki można rozkładać i składać na nowo. Pogłaskał krawędzie komina i silnika, postukał kilkoma klockami i przychodzi do taty. Bierze go za rękę i zaprowadza do swojego pokoju. Pokazuje nową zabawkę. Tata składa wagoniki z klocków, Bartek go obserwuje. Czasem to dorośli się bawią, zamiast dzieci. Oczywiście, że nas dorosłych zabawki zachwycają! Przecież za naszych czasów ich nie było, patyk i kamień musiały wystarczyć czasem na cały dzień.
W tym przypadku, nowa zabawka wzbudziła więcej emocji u taty niż u Bartka. Dziecko przyzwyczaiło się, że dorosły zaznajamia je z „nowym”. Zachowania takie tamują u dzieci naturalną potrzebę budowania, poszukiwania, eksplorowania otoczenia i cieszenia się
z samodzielnie dokonanych odkryć - nawet jeśli dziecko wykorzystuje przedmioty do celów innych, niż te, do których zostały stworzone. Jest to przejawem kreatywności dziecka, warto te zachowania wzmacniać.
Niektórzy rodzice nadmiernie chroniący swoje dzieci, niechcący wyrządzają im krzywdę. Dwuletniego Kubusia odwiedził starszy kuzyn Robert. Robert miał ze sobą plastikowy pistolet – nową zabawkę od taty. Kubuś bardzo chciał się bawić pistoletem Roberta, ten zaś nie chciał mu go dać. Tata Roberta mocno się zmartwił sporem chłopców, więc wsiadł
w samochód i pojechał po taką samą zabawkę dla Kubusia. Tata Roberta chciał dobrze. Nie zdawał sobie sprawy, że pozbawił dzieci świetnej okazji do dogadania się, do znalezienia kompromisu, do budowania relacji. Dzieci potrzebują doświadczać frustracji, jest im ona niezbędna do uczenia się strategii radzenia sobie w nowych i trudnych sytuacjach.
Wpuście swoje dzieci w bycie z innymi dziećmi. One sobie same wymyślą, jak się bawić. Zmuście dzieci by były z ludźmi – do twórczości i kreatywności. Dzieci niech same tworzą sobie rzeczywistość, umawiają się co do przeznaczenia przedmiotów, ustalają typy zachowań w zabawie „na niby”, słuchają się wzajemnie. Niech wymieniają się pomysłami, dyskutują, a nawet się kłócą – wtedy budują relację. Stają się kreatywne, twórcze, rozbudowują wyobraźnię.
Mój nastoletni siostrzeniec zdziwił się bardzo, jak zobaczył u swojego kilkuletniego kuzyna auto typu „transformers”, w którym należało przycisnąć odpowiedni guzik, by ten samodzielnie przekształcił się w postać. „Przecież tu już nic nie trzeba robić” – stwierdził , „cała frajda w tym, że można było przekształcić auto w ludzika samemu”. Taka zabawka pozbawia ich wszelkiej twórczości, kreatywności, myślenia, kombinowania. „Po prostu odmóżdża”- jak stwierdził mój siostrzeniec.
Dziecko się nie nudzi. Ono się nudzi bo my tak je nauczyliśmy, przyzwyczailiśmy do euforii związanej z otrzymywaniem zabawek, to tego, że dorosły da do ręki coś atrakcyjnego. Takim dzieciom trudniej wykształcić twórczy zmysł, a także umiejętność budowania relacji międzyludzkich. Dziecko potrafi się bawić. Naturalnie. Potrafi sobie wymyślić. To my, często niechcący, niszczymy w nim tę umiejętność.
Ewelina Mikulska
Psycholog żłobka

 
Wytworzył: brak danych, data: brak danych
Wprowadził: Barbara Mierzejewska, data: 12.08.2018 r., godz. 22.33
Ostatnia aktualizacja: Barbara Mierzejewska, data: 12.08.2018 r., godz. 22.33
Liczba odwiedzin: 126